
Mój przyjaciel (mam ich niewielu), jest załamany, ostatnimi czasy mu nic nie wychodzi, ale czy to nic rzeczywiście oznacza NIC i pustkę, przecież choć by nawet dobrze się uczy. Ale zauważyłem, że stracił sens życia i tak owego nie widzi też w tym co robi. Niestety każdy ma takie momenty wtedy przydaje się ktoś kto poda pomocną dłoń. Może i on powinien tą dłoń złapać, mocno ścisnąć i się trzymać dotąd aż poczuje się na tyle silny aby poszukać nowego sensu życia. Dziś każdy wie, co to jest pieniądz, ale tym samym zapomina czym są uczucia, walczy z nimi i w końcu staje się głazem, pustym człowiekiem. Proszę Cię kumplu nie kamieniej, bardzo lubiłem twój humor, a teraz chodzisz ponury jak pustynny sęp, nie pasuje Ci to ciesz się życiem jak kiedyś to robiłeś, może dostaniesz wielką sansę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz