wtorek, 28 sierpnia 2007

Jak woda


Dzień jak co dzień, od rana do nocy to samo. Nie wiadomo kiedy i minęły wakacje, trzeba wrócić do szkoły, ale to nie jest jeszcze takie najgorsze tylko to, że nadchodzi jesień, potem zima i znów zacznie się nowy rok. Czas pędzi nieubłaganie, wszystko mija: dzieciństwo, szaleństwo, ból, a wraz z tym wszystkim również my sami. Postarajmy się o tym nie myśleć i dostrzec tylko dobre strony życia póki jeszcze coś dobrego może nas w nim spotkać. Pogoda za oknami powoli się psuje i wprowadza melancholię do naszej głowy, wiem że myślisz, że nie pisze nic nowego, ale przypomnij sobie kiedy ostatni raz o tym pomyślałeś(aś) sam(a) bez niczyjej pomocy. Dziś już wiem, nie żyjemy tylko dla siebie ani dla świata, żyjemy dla tych, którzy oddali by za nas życie.

Brak komentarzy: